środa, 22 maja 2019

NOU Cherry Blossom

Witajcie. Choć może nie bardzo widać to na dworze to jednak mamy wiosnę. By tak całkiem nie zatracić się w tej pochmurnej aurze przywołuje ciepłe dni zapachem. Dziś opowiem wam trochę o NOU Cherry Blossom. 
Po pierwsze na uwagę zasługuje samo opakowanie. Śliczny kartonik skrywa w sobie bardzo stylowy flakon. Technicznie rzecz ujmując flakon jest stabilny, nie wywraca się w łazience. A po drugie fajnie leży w dłoni i bez problemu naciska się dysze by wydobyć nieco produktu na skórę. 
Spryskana nim skóra tuż koło uszu albo na nadgarstkach pachnie naprawdę długo. Zapach wraz z upływem czasu nieco zmienia się, a nawet nie zawaham się powiedzieć, że rozkwita. 

NUTY ZAPACHOWE:


Nuta głowy: peonia, brzoskwinia

Nuta serca: kwitnąca wiśnia, jaśmin, róża, fiołek

Nuta bazy: piżmo, drzewo.

Zapach bardzo mi się spodobał i na te ponure dni z deszczem nadaje się idealnie. Mamy tu trwałość i szyk zaklęte w jednym flakonie. Zapach jest kobiecy i romantyczny jednocześnie.  Nadają się idealnie dla fanek takich kwiatowych zapachów. Ale myślę, że inne panie tez powinny go poznać, bo w reakcji z naszą skórą może okazać się że bardzo fajnie się stapia i tworzy wyjątkowa woń.
Polecam

1 komentarz:

  1. Tego wariantu nie znam. Mam 'frezję', ale nie jest to mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń