sobota, 9 czerwca 2018

Shefoot krem i cała reszta

Witajcie. Własnie zapowiada się kolejny upalny dzień. W takim czasie chodzę tylko i wyłącznie w japonkach. W takich butach stopy są widoczne jak na dłoni. Ale ja się tym nie przejmuję. Od kilku tygodni stosuje kosmetyki shefoot i naprawdę nie mam się czego wstydzić. Jeśli i wy chcecie mieć piękne gładkie stópki zapraszam do lektury.
Aby moje stópki były fajne zaczynam cała zabawę z pielęgnacją od peelingu. Zamknięty jest w miękkiej tubie zatrzaskiwanej na klik. Bardzo łatwo z niej wydobyć taką porcję kosmetyku jaka jest mi akurat potrzebna. W peelingu znajdziemy tylko naturalne składniki takie jak pestki oliwek, łupiny orzecha włoskiego i łupiny orzechów macadamia. Zadaniem peelingu jest zmiękczenie skóry stóp, ścieranie twardego naskórka oraz pielęgnacja. 



Na czyste stopy nakładamy niewielką ilość produktu i kolistymi ruchami wcieramy. Jest to fajny masaż stóp, który możemy wykonać same lub poprosić partnera o pomoc. Przez kilka minut delikatnie masujemy stopę kremem z drobinkami. Nie trzemy, bo zrobimy sobie krzywdę, a delikatnie masujemy. Po zabiegu produkt spłukujemy obficie letnia wodą. Małe skórki znikają, zrogowaciały naskórek się ściera i wszystko wygląda o niebo lepiej. 


W opakowaniu peelingu znalazłam też mały pilniczek. Rzecz bardzo przydatna w pielęgnacji stóp. Zamknięty jest w małym opakowaniu dzięki czemu mogę go mieć zawsze w torebce. Ten peeling u mnie fajnie się sprawdza. Podoba mi się jego kolor i to, że naprawdę fajnie ściera stópki. Miękka tuba sprawia, że nawet mokrymi dłońmi jestem w stanie wycisnąć z niej peeling. 
Kolejnym krokiem pielęgnacji jest wysmarowanie pięt specjalnym kremem. Krem na suche i pękające piety w swym składzie zawiera moje ukochane maso shea. 



Produkt, podobnie jak peeling, zamknięty jest w miękkiej tubie. Sam krem jest biały i ma ładny delikatny zapach, mi kojarzy się on z gumą do żucia. Zaleta kremu jest to, że bardzo szybko się wchłania pozostawiając skórę pięt nawilżoną. Ten krem stosuję codziennie i już po kilku dniach widzę bardzo fajne efekty. Moje pięty przestały być suche, a są dobrze nawilżone. Polubiłam się z tym kremem i codziennie po kąpieli sięgam po niego. To już taki mój mały rytuał.
Raz w tygodniu natomiast robię zabieg w postaci skarpetek regenerująco wygładzających. Jednak zanim same skarpetki, to robię peeling enzymatyczny, który jest dołączony do skarpetek. 


Peeling enzymatyczny ma w sobie wyciąg z papai i owoców cytrusowych, których to enzymy rozpuszczają martwy naskórek. Natomiast łupiny orzechów i zmielone pestki moreli usuwają go z powierzchni stopy. Peeling to taka różowa pasta z drobinkami. Pasta lekko się pieli i otula stopę. 

Masaż nią to przyjemność. Następnie ją zmywamy i zakładamy skarpetki. Skarpetki wykonane są z grubej foli więc nie ma obaw, że pękną. Rozdziera je się z góry i zakłada na czyste stopy. Należy trzymać je na stopach jakieś 30 minut. Ja jednak radzę w nich nie śmigać po domu, bo można się wywalić. W tym czasie sięgam po książkę i te 30 minut szybko zleci. Stopy potem są nawilżone i odżywione. Najważniejsze dla mnie, że nie mam suchej skóry na palcach stóp co bardzo mnie denerwuje.
No i na koniec rzecz, która mogłaby się wydawać zbędna dezodorant do stóp. Kto raz spróbuje te przyzna mi rację, że jest to must have letniego sezonu.



 Dezodorant zamknięty jest w małej poręcznej buteleczce o pojemności 150 ml. Spryskujemy nim stopy i chwilę czekamy aż wyschnie. Szczególnie skupiamy się na spodach stóp i przestrzeniach między palcami. Przede wszystkim lubię jego świeży cytrusowy zapach. Od razu widzę różnicę między stopa bez dezodorantu a z . Moje nogi są świeże przez cały dzień a w takie upały to bardzo duży komfort. Ten produkt nie brudzi obuwia ani ubrań. Jest mały więc bez trudu mieści się w torebce czy torbie podróżnej.
 W paczce znalazłam tez kilka próbek kremu do męskich stóp. Także i mój mąż mógł przekonać się o świetnym działaniu tych kosmetyków.
Cała linia kosmetyków do stóp bardzo mi się spodobała. W swym składzie nie zawiera barwników, pegów, parabenów i silinkonów. Łatwość stosowania poszczególnych kosmetyków sprawia, że sięgam po nie z przyjemnością. Pielęgnacja stóp weszła mi w krew i stała się takim wieczornym rytuałem. Z takimi kosmetykami moja walka o piękne stopy jest wygrana.
A wy znacie te kosmetyki. 

24 komentarze:

  1. Miałam kiedyś ich kosmetyki i wspominam całkiem przyjemnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam markę, ale ja mam problem typu nie lubię dbac o stopy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Testowałam kiedyś te produkty i okazały się na prawdę świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mialam ich kosmetyki i bardzo je polubilam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest to idealny zestaw na lato!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś krem do stóp z tej serii i fajnie mi się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba tylko ich peelingu nie miałam, musze zerknąc

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo polubiłam peeling zresztą ich kosmetyki są naprawę fajne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kilka produktów tej marki i z większości byłam zadowolona. Tylko jedne plastry zupełnie się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubie linie meska i damska

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię ich produkty. Są skuteczne i mają naturalny skład.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam marki ale dezodorant do stóp chyba się pokuszę kupić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię tę markę i mam sporo produktów do stóp tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że jesteś zadowolona z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bardzo lubię produkty tej marki. Są skuteczne i fajnie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tej firmy nie znam. Chętnie bym coś wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kiedyś tej marki krem ma popękane pięty i był bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie stosowałam tych produktów, ale chyba zacznę. Do lata już mało czasu, a moje nogi są w opłakanym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam kosmetyki tej firmy. Niedawno i mnie przypadł ten zestaw i właśnie zaczynam testy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię produkty SheFoot. Miałam ich już sporo, a na dniach będę próbowała tej kuracji do stóp w formie skarpetek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mialam ich kosmetyki i bardzo je polubilam :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Do tej pory nie zwracałam uwagi na stopy, ale pomału zaczynają wołać już o coś specjalnego do ich pielęgnacji ;)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bardzo lubię maseczki do stóp z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie skorzystalabym z tych kosmetyków. Moje stopy czasami potrzebują takiego spa

    OdpowiedzUsuń