wtorek, 21 sierpnia 2018

Letnie stylizacje

 Witajcie
Wakacje wakacje i po wakacjach. Nie wiem jak wam, ale mi szalenie trudno wrócić do rzeczywistości po takim lenistwie nad morzem. No cóż dziś taki lajtowy post o stylizacjach na lato. 
Po pierwsze koszulka w mój ukochany ostatnio motyw liści. Do tego paseczki i odkryte ramiona. Po prostu koszulka idealna.

Tropical Leaf Print Cold Shoulder T-shirt - Multi 



 Do koszulki pasuje naszyjnik, który tez stał się moim ulubieńcem nie tylko jako dodatek do stylizacji, ale i fajny gadżet do fotek na boga.Pszczółka i kamyk imitujący kawałek miodu, pięknie mieni się w słońcu. Wykonanie jest cudowne a i pomysł wyśmienity.

Carved Bee Decorated Water Drop Pendant Chain Necklace - Gold



 Kolejny pomysł na lenia stylizacje to sukienka vintage z motylami. Biała rozkloszowana sukienka sięga do kolanka. Ładnie się układa i idealnie pasuje na lato.

Sleeveless Floral Print Self Tie A Line Dress - White


 

Na koniec gadżety, które strasznie umiliły mi podróż samochodem nad morze. Znikopis, chyba tak powinnam to nazwać. Plastikowa płytka z plastikowym ołówkiem to duet idealny. Rysujemy coś po powierzchni a potem możemy to szybko zmazać. Wystarczy nacisnąć przycisk ze śmietniczkiem. Działą super i polecam go nie tylko dzieciakom.

Children Graffiti Drawing Electronic Handwriting Tablet Education Toy



 No i na koniec coś bez czego stylizacje się nie udają czyli gadżet do paznokci. Naklejki do tworzenia wzorów na pazurkach.

Nail Art Printing Hollow Stickers


 Mam nadzieję, że coś wpadło wam w oko.
Jeśli tak mam dla was kod zniżkowy
na hasło RGMine
dostaniecie RABAT.



poniedziałek, 20 sierpnia 2018

The DressLily 6th Anniversary Sale is the ultimate sale to shop this summer


The DressLily 6th Anniversary Sale is the ultimate sale to shop this summer

Summer's ultimate sale has arrived. Today, the DressLily Anniversary Sale  DressLily 's biggest sale event of the year kicks off with tons of sweet savings.

Unlike other seasonal sales, the DressLily Anniversary Sale  isn't the retailer's way of getting rid of old, unwanted inventory. According to the retailer, this promotion features “brand-new arrivals at super-sale prices.” That means, you won't have to settle for worn-out styles of subpar brands. Instead, this is a chance to score brand new styles on back-to-school clothing, home goods, beauty products, shoes and more for the whole family without breaking the bank.

Hurry and act fast because these markdowns are for a limited time. From now through Aug. 24, you can save on products from most every department, including Men's, Women's, Kids, Shoes, home and beauty. After that, prices go back up with no guarantee that they'll go back on sale later.
Use code " DLAnniversary " for all order with over 25USD save 3USD 

Use code"DLAnniversary"  for all order with over 50USD save 6USD

Use code " DLAnniversary " for all order with over 100USD save 12USD


Last but not least, we rounded up professional-grade products from the sale that are a total game changer in the plus size clothes department.

 




There's an entire selection of women's fashion items, shoes and accessories to shop.




Sprucing up your wardrobe is easier than ever with these stylish sale picks for men. Click through for our favorites for men from the sale.

 


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Mój rytuał mycia włosów.

Pielęgnacja włosów to od lat mój numer jeden. Szukam nowości, by moje włosy odzyskał blask. W czasie ciąży i tuż po, moje włoski strasznie wypadły i stały się matowe. Taki kiepski stan utrzymywał się długo. Dziś opowiem wam o moim rytualne z Pure WAX, który sprawił że włosy znów są piękne i pełne blasku.
Po pierwsze szampon. Głęboko oczyszczający szampon PURE nakładam na wilgotne włosy. Dokładnie masuje nim skórę głowy, by nie tylko ją umyć ale i poprawić krążenie krwi w skórze. Szampon ma płaską butelkę, która świetnie leży w dłoni. Jest wydajny, więc starczy na długo. Zawarte w nim składniki ograniczają wypadanie włosów.
A dodatkowo pozwalają naprawdę dobrze oczyścić nie tylko skórę głowy ale i włosy. Ten szampon oczyści włosy nawet z silikonów zawartych w kosmetykach. Dodatkowo pozwoli pozbyć się parafiny, olejów czy tez kurzu i innych zanieczyszczeń z atmosfery.
Po dokładnym spłukaniu kosmetyku osuszam włosy ręcznikiem.  Nie szarpie ich i nie trę, tylko przyciskam ręcznik do poszczególnych pasm, by zebrać nadmiar wody. Następnie nakładam na nie maskę CLEAR, do włosów i skóry głowy - włosy przetłuszczające się.
Maska ma działanie oczyszczające na skórę głowy. Jej delikatny skład nie drażni dodatkowo skóry, a ładnie ja nawilża. Maskę wcieram najpierw delikatnie w skalp, a potem delikatnie rozprowadzam na włosach.

Bardzo przydatna przy tym zabiegu jest szczotka. Pozwala ona pokryć włosy równomierną warstwa maski. Szczotka jest mała, ale dobrze rozczesuje. Pamiętajcie nie szarpcie włosów, a rozczesywanie zacznijcie od końcówek.  Delikatnie rozczesuje pasma i rozprowadza po nich kosmetyk. Gdy już wszystko jest nasmarowane maską przychodzi czas na turban. Zakładam go na głowę, by włosom było ciepło. Jest to specjalnie zaprojektowany turban, który ma zoptymalizować działanie maski. Trzymam go na głowie jakieś 30 minut po czym zdejmuję.

Włosy delikatnie spłukuję letnia wodą i delikatnie raz jeszcze rozczesuję. Nie lubię suszyć włosów, bo na moje pukle suszarka źle działa. Wolę by same wyschły, wtedy są ładniejsze. 
Dzięki temu rytuałowi moje włosy przestały się przetłuszczać, a stały się lśniące i sypkie. Wyglądają świeżo nawet na drugi dzień. Najbardziej polubiłam się z turbanem, który jest wielorazowego użytku. To on robi największą robotę. Włosy nim przykryte lepiej wchłaniają składniki kosmetyku i staja się piękniejsze.
A wy znacie tą markę?

środa, 1 sierpnia 2018

nivea kwiat pomarańczy i olejek awokado

Po raz kolejny z przyjemnością przedstawiam wam produkt marki nivea. Tym razem jest to olejek w balsamie o zapachu kwiatu pomarańczy z olejkiem awokado.
Zapach przywołuje mi letnie wspomnienia. Jest delikatny i taki słoneczny. Nie jest to ten klasyczny zapach nivea, który uwielbiam, ale tez bardzo jestem na tak. 
Balsam zamknięty jest w plastikowej tubie  o pojemności 200 ml.

Tuba ma ergonomiczny kształt i zamykana jest na klik. Klasyczne połączenie kolorów niebieskich to znak rozpoznawczy marki. 
Sięgam z prawdziwa przyjemnością po ten produkt teraz latem. Największa zbrodnią dla naszej skóry jest jej wysuszenie. Nie raz widzę kobiety, które mają tak suchą skórę, że aż przypomina łuski. Mało apetyczne i mało fajne. Ja nienawidzę uczucia ściągnięcia skóry i jej wysuszenia.

Kocham gdy jest gładka i miękka. A jeśli dodatkowo pięknie pachnie to już bomba. Własnie takie doznania daje mi ten produkt. Smaruje się nim zaraz po lekkim osuszeniu skóry po prysznicu i od razu czuje się doskonale. Moja skóra jest elastyczna i miła w dotyku. a ja czuje się bardzo komfortowo. Wiem, że moja skóra jest wypielęgnowana i odpowiednio zadbana. Latem gdy odsłaniamy więcej niż zwykle to mój must have.
Polecam wam ten produkt.

co pić w upały

Upały dają się we znaki. Człowiek poci się dużo bardziej niż zazwyczaj. wtedy trzeba pamiętać o dobrym nawodnieniu. A co jeśli sama woda raczej nam nie smakuje. Ja pokaże wam dziś kilka alternatyw.

Odwodnienie to bardzo zły stan. Pijąc za mało możemy odczuwać bóle głowy. To pierwszy sygnał na to, że pijemy po prostu z mało. Szczególnie u dzieci odwodnienie następuje bardzo szybko. Dlatego w takie upały warto podtykać dziecku różne napoje, by piło jak najwięcej. Zatem co pić w upały?

woda


No u mnie numer jeden to jednak woda z dodatkami. Lubię ją pić z owocowym wkładem, z melonem z malinami czy truskawkami. Do tego listek mięty i kilka kostek lodu i napój gotowy.

soki warzywne

Pyszne a dodatkowo bardzo zdrowe. Ja jestem leniuchem i wybieram takie już gotowe od marki cymes. Nie są to gęste przeciery, a raczej lekkie soki, którymi ugasimy pragnienie.

soki owocowe

Dla tych co nie lubią warzywnych soczków polecam cos z owocowa nuta. Sok z mandarynki to mój osobisty hit i ciesze się, że ma tak duża pojemność. Dorzucam do niego kilka kostek lodu i delektuję się jego smakiem.
Dla tych co boją się o moje gardełko, od zawsze pije zimne napoje czy lato czy zima, i nie mam problemów ze zdrowiem.

herbaty

Jestem maniakiem herbatek więc taka ice tea domowej roboty to moja specjalność. Wybieram herbaty mocno aromatyczne typu earl grey czy herbaty zielone i one sa bazą do napojów. Czasem dolewam do zielonej herbaty trochę soku z brzozy by mieć bardzo orzeźwiający napój.

No i na koniec wspomnę, że w takie upały raczej warto unikać. Zdecydowanie unikajmy kawy, która odwadnia i alkoholu.
Pamiętajmy pijmy co najmniej 2 litry dziennie i unikajmy słońca jak się da. Zdrowie ważniejsze niż hebanowa opalenizna.

#wawskie14 powstanie warszawskie na fb i ig.

Dziś kolejna rocznica powstania Warszawskiego. Jedni je ganią, inni wychwalają. A co jeśli taki zryw miałby miejsce w dobie fb i ig. Odpowiedz znajdziecie w tej książce. Już sama okładka daje do myślenia. Dziewczyna ubrana w bardzo popularną na ig koszulkę z napisem pewnej marki, tu zaadoptowaną na napis "love" robi sobie selfie. 
Książka opowiada o losach warszawiaków, których poznajemy tuz przed wybuchem powstania. Agenta Ak, która przez łóżko wydobywa informację od Niemca. Chłopka, który pracuje w salonie Apple, a jego matka śpiewa dla Niemców, a wszystko po to by przeżyć. 
Książka jest brutalna. To muszę przyznać. Drobiazgowe opisy sprawiają, że czujemy się tak jakbyśmy tam byli. Widzimy Niemców nie mających litości nawet dla dzieci. 
Ta książkę polecam dorosły, młodsi czytelnicy chyba byliby zbyt mocno wstrząśnięci realizmem okrucieństwa. Książka mocna i wbijająca w fotel. Tak pewnie miało być. Namiętność, zdrada i odwaga. Tu jest w zasadzie wszystko. Historia powstania Warszawskiego, które zostało przeniesione w czasy obecne okazała się strzałem w dziesiątkę.
Polecam
Za możliwość przeczytania dziękuję WAR BOOK

poniedziałek, 30 lipca 2018

Są książki, które wbijają w fotel. Są książki, które trudno jest nam odłożyć, gdy przeczytamy ostatnią stronę. Są książki które sprawiają, że zaczynam się zastanawiać nad sensem. Taką właśnie książką jest "Chłopiec, który widział" Toyne Simon.  Zaczyna się jak u Hickoka, najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie. 
 
Wszystko zaczyna się od brutalnego morderstwa starego krawca. Na ścianie krwią denata napisano : "Skończyć to, co zostało zaczęto". Teraz wnuczka zamordowanego Josefa Engla jest w niebezpieczeństwie. Ale także i jej syn, który ma niezwykła zdolność widzenia ludzkich emocji w kolorach otaczających człowieka. Ta zdolność przyda mu się, gdy wraz z matką ucieka przez Francję, bo dotrzeć do miejsca w którym wszystko się zaczęło. 
To książka o dwóch płaszczyznach, tego co jest teraz i tego co było. Przypomina przedwojenną Łódź i żyjących tam żydów. Opisuje okrucieństwo obozu koncentracyjnego Schneider Lager. I pokazuje, że czasem nie warto drążyć w przeszłości. Tajemnicza postać Salomona Creed dodaje wszystkiemu smaczku. Tak naprawdę nie wiem, kim jest ten człowieke. Wyrusza Marie-Claude, wnuczce krawca na ratunek, sam szukają swojej tożsamości. Jego przenikliwy umysł nie raz mnie zaskoczył. Z jednej strony przedstawiony jest jako przestępca, który przechodzi jakąś psychologiczną terapię. A z drugiej wydaje się kimś bardzo dobrym i czystym w swych zamiarach. 
Książkę, czyta się bardzo miło. Wartka akcja i zagadka ukryta, wciąga bez reszty. Nie powiem wam jak się kończy. Ale zdradzę tylko tyle, że nie spodziewałam się takiego rozwiązania. No nie spodziewałam!
Tak to zdecydowanie książka godna polecenia. 
Za możliwość przeczytania dziękuję