poniedziałek, 24 września 2018

Relaks pod prysznicem

Życie biegnie coraz szybciej. Coraz częściej ścigamy się z czasem. Bo obiad, bo dzieci, bo zakupy. Non stop jesteśmy w biegu. Tak drogie panie to my gonimy całymi dniami, a wieczorem padamy na twarz. Ja staram się tak zaplanować swój dzień by jakoś połączyć to wszystko w jedną całość. By nie biec jak szalona przez cały dzień. Zatem gdy nadchodzi wieczór a dziecię już śpi, funduję sobie relaks. A wam dziś pokażę moją receptę, właśnie na taki relaks pod prysznicem.

Po pierwsze czas.

Na czas wieczornego wyciszenia poproście swoich facetów, by to oni stali na czatach, gdyby dziecko jednak zechciało wstać. Nie ma sensu wybiegać z łazienki w ręczniku na biodrach i pianie na włosach. Sprawmy, aby ten czas był dla nas i tylko dla nas. A jeśli nie macie dziecka to tym bardziej dobrze zamknijcie za sobą drzwi, i zostawcie świat i problemy za nimi.

A może by tak zrobić nastrój.

No bo czemu nie. Czemu nie zapalić sobie pachnącej świeczuszki i włączyć ulubionej muzyki. Przecież wystarczy dobrze wszystko zaplanować i da radę. Muzyka z telefonu i świeczka daleko od zasłonki prysznicowej i możemy sę relaksować na całego. 

Dobry płyn.


Ja lubię  jak płyn pod prysznic ładnie pachnie. Ostatnim czasie często sięgam po płyn marki Roge Cavailles. Jest genialny. Pompka pozwala mi aplikować tyle żelu ile potrzebuję. Lubię jak gęsta i pachnąca pianka otula moje ciało, jednocześnie pięknie myjąc i pielęgnując skórę. Tak na marginesie powiem, że na wakacje wzięłam własnie ten żel. Wiedziałam, że prysznic będę brała kilka razy dziennie, bo morski piasek to moja zmora. Musiałam go zmyć z siebie po przyjściu do hotelu. Ten żel nie podrażnił mojej skóry i nawet po cztreech prysznica skóra było nadal w świetnej kondycji.
Żel w swym składzie nie ma parabenów i mydła,  a jedynie substancje powierzchniowo czynne. No i najważniejsze, żel jest bardzo wydajny. Przy bardzo intensywnym wakacyjnym używaniu ubyło mniej niż połowę butelki.

A może by i krem.


I znów wrócę do marki Roge Cavailles tym razem sięgając po balsam pod prysznic. Jego bogata formuła pozostawia moją skórę odżywioną jak nigdy dotąd. A jeśli dodam, że w składzie znajdziecie masło shea to już mam mój numer jeden. Jego delikatny zapach magnoli pobudza zmysły i daje mi niezłe odprężenie. Lubię go używać szczególnie po długim dniu. Piękny zapach i gęsta piana dają mi wytchnienie.

Zimna woda zdrowia doda?

Od lat nasze babki tak mówiły, owszem zimna woda pod prysznicem jest spoko, ale tylko wtedy gdy na dworze jest trzydzieści stopni. W innym wypadku wybieram ciepły prysznic. Każdy ma inny próg toleracji więc najlepiej  wybrać temperaturę, która nam odpowiada. Jeśli na koniec lubimy spryskać się zimna wodą to tak należy obliczyć czas by ciepły natrysk trwał dwa razy dłużej niż zimny.


Na koniec pacha.


Tak po dobrym prysznicu warto posmarować nasze paszki dobrym antyperspirantem. Tak by czysta skóra została od razu zabezpieczona przed przykrym zapachem. Dotąd miałam opory do kulek, bo się lepiły. Tu mamy kulkę, która świetnie chroni nasze paszki przed zapaszkiem oraz sprawia że skórą pod pachą się nie klei. 

A jaka jest wasza recepta na relaks? 


wpisz kod rabatowy „PREZENT” - dodatkowe 10% rabatu na zakupy w sklepie www.sklepcavailles.pl

20 komentarzy:

  1. Love your review as always ))

    https://elenabienvenido.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja recepta na relaks to fajna muzyka i piękny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muzyka, książka - zależy na co akurat mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazję poznać te produkty i byłam z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię krem pod prysznic tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie ciekawią kosmetyki tej marki. Mój pomysł na relax to kąpiel, książka i czekolada :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kilka produktów tej marki i są w mojej ocenie fajne

    OdpowiedzUsuń
  8. osobiscie bardzo polubiłam sie z kazdym z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam ich osobiście, tylko z blogów, może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś lubiłam kulki a teraz wole te w spreju :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam wszystkie te produkty i powiem Ci że żel i krem podbiły moje serce - muszę kupić, bo właśnie wczoraj skończyłam krem. Piękne zapachy i doskonałe nawilżenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo o tej marce słyszałam z blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie relaks to np wizyta u fryzjera :D

    OdpowiedzUsuń
  14. znam te produkty, sa rzeczywiście bardzo dobre jakościowe dla naszej skóry

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kilka produktów z tej marki i byłam z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam pieknie pachnace plyny do kapieli ;) glownie na zapach patrze przy zakupiw

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja niestety nie znam tej marki. Mój sposób na relaks, to dobra książka, ciepła herbata i dobra maseczka kojąca na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że kulka tej marki się nie lepi i dobrze się spisuje. A krem pod prysznic bardzo mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tych kosmetyków, ale wiele o nich słyszałam. Koniecznie muszę je wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  20. Prawdziwy relaks to jest dopiero w wannie. Mi mega spodobały się przez firmę https://krzemien.com.pl/news/wanna-z-drzwiami-szklanymi wanny

    OdpowiedzUsuń