sobota, 22 kwietnia 2017

Moje rzęsy po miesiącu kuracji LashVolution

Już miesiąc smaruje rzęsy specyfikiem LashVolution
O akcji pisałam TU.
Mam z natury dość długie rzęsy, więc nie spodziewałam się cudów.
 Pamiętałam by zrobić zdjęcie przed stosowaniem i po miesiącu, by widzieć rezultaty.
Porównuje zdjęcia i widzę różnicę. 
Pozostaje mi czekać na efekty, które najprawdopodobniej pojawią się jeszcze bardziej spektakularnie. Zobaczymy czy na moich rzęsach produkt się sprawdzi. Na razie czekam i smaruje sumiennie. A oto efekty



A wy znacie ten produkt?





16 komentarzy:

  1. Widziałam już kilka recenzji, ale patrząc na Twoje zdjęcia jestem skora go kupić :S

    OdpowiedzUsuń
  2. ŁAdnie zagęścił ... mnie szczypie na linie rzęs ale stosuję... efektów póki co nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No różnica jest spora super ;) czekam na niego już nie mogę się doczekać ,aż zacznę testować go ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spora różnica i jestem ciekawa efektu finalnego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow. No powiem Ci, ze warto,jezeli taki efekt jest po miesiacu to nie moge sie doczekać finishu 😊😊😊👍

    OdpowiedzUsuń
  6. Gęstość jest powalająca!

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam i potwierdzam, nie spodziewałam się aż takich efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW! Efekt widać. Właśnie chodzi mi ona po głowie :)
    Z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń