Przyznaję bez bicia to moja pierwsza książka Remigiusza Mroza. I od razu deklaracja. Nie ostatnia.
Dawno żadna książka nie spowodowała, że zawaliłam noc. Dawno żadna tak głęboko nie weszła w moje myśli. Jak już we wstępie się nią tak podnieca to od razu wiadomo, że jest to wprost genialna powieść.
Zaczęłam ją czytać wieczorem i pochłonęła mnie. Książka jest dobrze osadzona w polskich realiach. Odwołuje się do zaginięcia w tajemniczych okolicznościach Ewy Tylman i jej podobnych. Wspomina sprawy, którymi żyła cała Polska.
W książce mamy dwie rzeczywistości. Tu i teraz i czasy studenckie Teresy, czyli Tesy. Początek roku szkolnego na studiach był czymś bardzo trudnym dla nowej studentki. Zmagająca się z dużą nadwagą i kompleksami dziewczyna postanawia być najlepsza na roku. Jednak wpada w oko pewnemu wykładowcy. To on zaczął się z nią spotykać i z relacji student wykładowca, narodził się romans. Ale nie taki fizyczny raczej polegający na rozmowach i wzajemnym zaufaniu. Jednak on ma żonę. Ale to nie historia miłosna jest tu głównym wątkiem.
Książka podzielona jest na części i tytułowane rozdziały. Jedne są bardzo wymowne inne zatytułowane po prostu Tesa. Dopiero na samiutkim końcu okazuje się, dlaczego jest tak podział.
Te tytułowane rozdziały mówią o przeszłości. Są one jak na szachownicy. Raz przeszłość, raz przyszłość. Wszystko zaczyna się gdy główna bohaterka Teresa zwana Tesa odbiera smsa -Twoja paczka już na ciebie czeka.
Odbiera przesyłkę, która z pozoru nie ma z nią nic wspólnego. Otrzymuje też notatkę z #apsyda. Gdy przeszukuje mas media w końcu trafia na # na tweeterze. Niby nic, ale pochodzi on od osoby, która zaginęła parę lat temu.
Mróz gra nam na nosie. Już pod koniec książki nie miałam pojęcia, co jest prawdą, a co fikcja. Gdy wydawało mi się że już wszystko wiem, nagle akcja tak się zmieniała, że już nic nie wiedziałam. Zaskoczenie czai się w każdym rozdziale. Tak świetnie przeprowadzona intryga może równać się z największymi pisarzami. Dla mnie ta książka będzie długo nie do przebicia. No i zamierzam przeczytać ja raz jeszcze.
