Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lipca 2018

open box chillbox lipcowy

 Każda z nas zasługuje na chwile wytchnienia i chillu. Nie ważne czy jesteś mamą na pełen etat, pracujesz zawodowo, czy nie. Po prostu dla zdrowia psychicznego warto na chwil się wyłączyć i zresetować umysł. Zatem pomysł zrobienia chillboxa jak dla mnie trafiony.
Tematem przewodnim tego pudełeczka jest - first love yourself. No własnie. Kochajmy siebie, a świat będzie lepszy. No to uchylam rąbka tajemnicy i pokazuję co jest w środku. 
Odebrałam paczkę tak zapakowaną. 

Książka jest faktycznie za duża i nie zmieściłby się w kartoniku. A że książki kocham i szanuje, to wolę by była osobno niż jakoś uszkodzona.
Otwieramy pudełko.
















W boxie znalazłam. 

Nawilżająco-odżywczy krem do twarzy z masłem mango MIYA Cosmetics

Czarne mydło Savon Noir do kąpieli – Maroko Sklep - naturalne kosmetyki marokańskie
Rękawica Kessa – Maroko Sklep
Maska bąbelkująca – Purederm Polska
Maseczka Rozświetlająca Peel-Off z Kurkumą – Calaya i Ty
Maska torfowa do ciała – Bania Agafii
Shake truskawkowy – Foods By Ann
Flaming na drinki
Książka

Zawartość boxa jest bardzo w moim stylu. Wszystkie kosmetyki są trafione i idealnie nadają się do zrobienia sobie spa w domu. Szczególnie interesuje mnie ta maseczka z bąbelkami, a i Bania Agafi maska do ciała może być czymś fajnym. Zatem dziś wieczorem chilluje. 

A wam podoba się taki chillbox?

niedziela, 3 czerwca 2018

kosmetyki issos z natury dobre

Naturalna pielęgnacja ostatni coraz bardziej mnie zachwyca. Na bok odkładam te chemiczne cuda i sięgam po to co naturalne. Oleje do włosów potrafią zrobić robotę, a glinki do twarzy to moi sprzymierzeńcy. Dziś opowiem wam o kosmetykach które na pewno zostaną ze mną na dłużej.

Olejowy zabieg dla włosów suchych makadamia i czarna porzeczka Iossi.
O zabiegach olejowanie słyszałam od dawna. Sama robiłam je w domu, ale nie mogłam trafić na dobry olej. Taki, który pokochają moje włosy i taki, który sprawi, że będę mieć włoski jak z żurnala. W końcu trafiłam na markę Iossi i postanowiłam wypróbować z czym to się je.


Olejowy zabieg dla włosów suchych makadamia i czarna porzeczka Iossi zamknięty jest w szklanej buteleczce z pompką. Ja na wtarcie w skórę głowy zużywam jakieś 2-3 pompek, więc już widzę, że starczy na długo.
Jak go stosować. Na skórę głowy wcieramy niewielka ilość oleju mniej więcej na pół godziny przed ich myciem. Oczywiście olej można trzymać na głowie dłużej. Ja zazwyczaj trzymam go około godzinki. Ma fajny bardzo żółty kolor i intensywny zapach zbliżony do olejku rycynowego, który zresztą ma w swoim składzie.

 Po nałożeniu na skalp czuję lekki mrowienie. Nie jest to uciążliwe, a wiem, że kosmetyk działa. Po tym czasie po prostu zmywam go dokładnie z głowy. Zabieg ten stosuję jakieś 3 razy w tygodniu. Zauważyłam, że moje włosy się bardzo wzmocniły. Zaczęły mi rosnąc nowe, co mnie mega cieszy. Ten naturalny kosmetyk ma w swoim składzie ma oleje w tym: makadamia, lnianka siewa, sezamowy, abisyński, zarodki pszenicy, czarna porzeczka, rycynowy, marchwiowy, copaiba. Ponadto witaminę E olejki eteryczne i ekstrakty z chmielu, pokrzywy i prawoślazu. Moje włosy go pokochały, teraz są lśniące zdrowe i silne.
Drugi produkt, który kocham to maseczka czekolada pomarańcza. Czyż może być lepsze połączenie zapachów? Chyba nie. Gdy tylko mam ochotę na relaks w wannie sięgam po ta maseczkę. Przygotowuje ją tak, że do proszku dodaje wody lub hydrolizatu do uzyskania pasty. Do tak przygotowanej maseczki wlewam dosłownie 3 krople oleju z wiesiołka lub aloesu i pozostawiam na jakieś 10 minut. Po tym czasie nakładam maseczkę na twarz i ciesze się jej działaniem. 


W przypadku tej glinki szczypanie skóry twarzy jest minimalne. Nie wiem, mnie zawsze glinki szczypią w twarz, obojętnie jakiego koloru. Glinka jest, jak już pisałam, w formie proszku umieszczonego w szklanym słoiczku zamykanym od góry. Jej przygotowanie to bułka z masłem, a daje fajne efekty. Przede wszystkim skóra staje się bardziej odprężona, ja lubię nakładać ją wieczorem by po całym dniu odetchnąć trochę. Maseczka świetnie oczyszcza skórę i delikatnie zwęża jej pory. Doskonale odżywia skórę i nadaje jej świetny wygląd. Wiecie ja jestem w takim wieku, że już używam kosmetyków przeciwzmarszczkowych. Ta maseczka poprzez to, że ma w skałdzie olejek ze słodkiej pomarańczy, działa właśnie przeciwzmarszczkowo, bo symuluje układ limfatyczne. No i najlepsze że jest w niej czekolada, która działa antyoksydacyjne,a przy okazji dla takiego łasucha jak ja, daje fajne odprężenie.
Ja się z tą maseczką bardzo polubiłam i będę ja stosować.
Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po te kosmetyki to polecam wam tę markę. 
Wszytko robione jest z miłością i precyzja. Zapraszam was na stronę gdzie poczytacie o tych naturalnych cudach dobrych z natury IOSSI